Gazpacho z fetą

Hiszpańska zupa Gazpacho z fetą i z lodówki bo gorąc jak cholera

W te cholerne upały nie za bardzo ma się apetyt … Postanowiłem więc przy okazji wizyty u mojej ex zrobić jej chłodnik  bo napomknęła , że na ciepło to jej się nic nie chce wciągać … Niestety guzik wyszedł z pomysłu bo najnormalniej w świecie nie mogłem kupić botwinki (a, że cholerny upał to nie chciało mi sie dymać na rynek) a , że potrzeba matką wynalazków towpadłem na pomysł coby uskutecznić Gazpacho ale jako, że ex nie lubi gazpacho postanowiłem je zmodyfikować w prosty sposób dodając oryginalną pokruszoną grecką fetę.  Wynik tego (jak się okazało udanego eksperymentu poniżej)

Gazpacho z fetą

Składniki:

  • jeden duży ogórek
  • dwa duże pomidory
  • papryka czerwona
  • papryka zielona
  • ser feta – grecki oryginalny żaden tam polski szajs
  • pęczek rzodkiewki
  • 2 ząbki czosnku
  • duża łyżka oliwy
  • puszka przecieru pomidorowego
  • zioła prowansalskie
  • grzanki
  • sól i pieprz do smaku

Wszystko co powyżej oprócz grzanek, rzodkiewek i ziół prowansalskich miksujem (pomidory parzymy i zdejmujemy skórki a ogórek obieramy of kors) w blenderze na papkę , dodajemy ze szklanką wody.
Następnie kroimy rzodkiewki, kruszymy fete na średniej wielkości kawałeczki  i razem z łyżką ziół prowansalskich wrzucany do Gazpacho, solimy pieprzymy do smaku i po pomieszaniu wkładamy to wszystko do lodówki na minimum 2 godziny aby było zimne jak cholera…
Po dwóch godzinach wyjmujemy dodajemy grzanki i wciągamy (instrukcji tworzenia grzanek nie podam bo to proste jak konstrukcja cepa) . Najdziwniejsze , że smakowało ex która nie lubi gazpacho (ale może ściemniała z sentymentu)

Smacznego uwodzenia 😉

Podziel się na:
  • Print
  • Blip
  • Wykop

Może rzucisz okiem i na te: