Koreczki z litewskiej słoniny

Dorwałem się do litewskiej słoniny ;). Lubię ją cholernie jeszcze z końca lat 70tych kiedy to bywałem częstym gościem w Wilnie, będąc tam namiętnie spożywałem ichnią słoninę .. Jest ona taka mięciuteńka niemalże rozpływająca się w gębie (poza tym pomaga w maratonach alkoholowych w jakich tam wtedy zmuszany byłem uczestniczyć 😉 ) , przy okazji jarmarku dominikańskiego zawsze odwiedzam stoisko kolesia z Litwy sprowadzającego różne dobra tam wytwarzane. No i zawsze nabywam słoninę !!! Niestety nie ma już takiej jak kiedyś robionej domowym sposobem paprykowanej dodatkowo :(, ale dobra i taka . Tak więc podaję przepis na koreczki , zakąski pozwalające dłużej utrzymać się na nogach w przypadku gdy potencjalna partnerka nocnych uciech ma głowę mocniejszą od nas i trzeba ją odpowiednio zmotywować elementem baśniowym wprowadzanym w szarą rzeczywistość (a drinków ona akurat nie trawi) 😉 .

Będziemy potrzebować:

  • słoninę litewską
  • ogórki kiszone
  • cebulę
  • litewski chleb razowy
  • czosnek

Słoninę kroimy w paski, chleb w prostokąciki, ogórki w słupki, jeden ząbek czosnku w cieniutkie plasterki, cebulę w słupki. Paskiem słoniny owijamy” alles cuzamen” do kupy po jednym kawałeczku z reszty składników przekłuwamy wykałaczką i serwujemy do gęby po każdej 50tce ;).

Podziel się na:
  • Print
  • Blip
  • Wykop

Może rzucisz okiem i na te: