Przepis na spaghetti
Przepis na spaghetti czyli klasykę kuchni włoskiej, dawno tego nie wciągałem ale jako, że poczułem niewyobrażalną chęć na spałaszowanie tego specjału kuchni włoskiej no to juz umieszczę swój przepis na to danie. W sumie to prościzna ale jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach a w przypadku spaghetti jak dla mnie przynajmniej , najważniejszą rzeczą jest umiejętne przygotowanie makaronu i sosu . Jak gotować makaron spaghetti już opisałem, tak więc skupmy się teraz na samym przepisie czyli – Będziemy potrzebowali:
- makaron spaghetti
- pomidory z puszki (pelati)
- mięso mielone – 100 dag wołowego i 100 dag wieprzowego
- cebulę
- czosnek
- oregano
- sól, pieprz do smaku
- parmezan do posypania
Mielone mięso podsmażamy na niewielkiej ilości oliwy, pilnując aby było jak najbardziej rozdrobnione, jak już się podsmaży, dodajemy pokrojone w kostkę pomidory wraz zalewą, wrzucamy zioła, posiekany drobno czosnek, cebulę (posiekaną już grubiej) doprawiamy i dusimy około 10 minut na małym ogniu, następnie (ważne bo nuworysze i kuchenne cieniasy robią zupełnie inaczej niż Włosi) wrzucamy do jednego gara sos i ugotowany makaron i mieszamy podgrzewając aby makaron nasiąknął sosem – nie polewamy sosem wyłożonego makaronu na talerz !!!
Pozostaje potem z gara nałożyć na talerze posypać startym parmezanem i życzyć smacznego
(nie zapominając o dobrym winie włoskim – dzięki za wino Tomasso )








Moim skromnym zdaniem, najlepsze mięso mielone to własnoręcznie zmielona łopatka. Żadne gotowce i mieszańce. Co do sosu, nie przyznam, co serwuję, bo to zakrawa na stryczek, dlatego z chęcią wypróbuję przepis
a ja nie lubię mielić mięcha bo potem trzeba maszynkę myć
a gdzie cycki?:)
cycki to tylko kit
Raczej mężczyzn tu nie zauważyłam, a to strona kierowana do facetów. Ich nie interesuje kuchnia i pichcenie. A już w ogóle abstrakcją dla nich byłoby myślenie, że można w ten sposób uwieść kobietę
Realistka
Cycki gdzie indziej i są jak najbardziej realne
(młode i jędrne)
. Nie wypowiadam się za innych facetów niosę „kaganek” oświaty kulinarnej z korzyścią dla obu stron
@lila: Wypraszam sobie