Sushi japoński bajer dla stada

Sushi – parę pasków czegoś tam zawinięte w ryż i w wysuszony wodorost … Ta japońska potrawa na stałe zagościła w domach, knajpkach, restauracjach a nawet w „domach sushi” – przekąska ta , a właściwie moda na te japońskie zawijane i pokrojone parówy spowodowała, że też postanowiłem tego spróbować, zabrałem się do rzeczy i popełniłem to cudactwo 😉 . Chyba zrobiłem to sushi tylko dla własnej satysfakcji i pomiziania własnego ego, że też potrafię jak ten świstak zawijać …. Tak więc zrobiłem, spróbowałem i …. Kicha na całej linii – po prostu mi to nie zasmakowało . Z kuchni japońskiej pozostanę przy zupie miso i wasabi (zasmakowałem w tym japońskim chrzanie) także reasumując , sądzę, że potrafię zawijać ale więcej już mi się nie będzie chciało 😉

Poniżej sushi made in podrywacz 😉

japońskie sushi mojego wyrobu

japońskie sushi mojego wyrobu

A tak swoją drogą to nie wiem czy stado wie skąd taka popularność kuchni japońskiej ostatnio. Otóż kilka ładnych lat temu japoński rząd wpadł na pomysł rozesłania po całym świecie japońskich kucharzy którzy przez rok czasu byli opłacani z kasy japończyków tak więc dla właściciela restauracji taki kucharz zapieprzał z darmoche – moim skromnym zdaniem pomysł się sprawdził (jak znam naszych polityków to zamiast promować w podobny sposób Polskę jej kulturę czy też kuchnie będą dalej się zajmować tym czym są najlepsi czyli w kurczowym trzymaniu się stołków, oszukiwaniu wyborców i zajmowaniu się obroną „wartości”)

Podziel się na:
  • Print
  • Blip
  • Wykop

Może rzucisz okiem i na te:

Tags: , ,