Walę w tynki cdn
No i znowu mamy handlowego pierdolca, panie i panowie ponaglani marketingowym pędem do do zaspokojenia raz w roku potrzeby okazania uczuć (czytaj – stado musi wydać trochę kasiory bo handlowcom i producentom pomiędzy świętem narodzenia a świętem jajecznym widmo głodu zagląda do garów) kupują plastikowe gadżety i inne „róshofe potforki” . Cały ten sztuczny jednorazowy blichtr jako żywo przypomina mi komunistyczne święto kobiet z masą samców wieczorem zmierzających chwiejnym krokiem ze złamanym tulipanem w dłoni… Coś czuję jak to wszystko dalej będzie zmierzać w kierunku komercjalizacji uczuć i relacji międzyludzkich i lansu walewtynków, singli, sringli, pierdygli to stanie się tak jak mawiał Woody Allen : „najlepszy seks swojego życia człowiek przeżywa sam ze sobą” i pozostanie jedynie trzepanie kapucyna i wibrator a raz w roku święto „dopuszczenia” …. A wystarczyłoby tylko :
od czasu do czasu pamiętać o swojej połówce i
- kupić kwiatek, drobny prezent bez okazji
- czasem przytulić
- interesować się zainteresowaniami swojego partnera/partnerki
- pamiętać o rocznicach/imieninach/urodzinach itp
- czasem zrobić (do wyboru) śniadanie/obiad/kolacje
- zabrać do kina/teatru/na koncert i do restauracji
- no i oczywiście od czasu do czasu dobrze wyryćkać
resztę zostawiam Waszej inwencji twórczej – to wszystko powinno wystarczyć aby było smacznie i pięknie jak w filmach Hitchcock’a – zaczyna sie trzęsieniem ziemi , potem napięcie stopniowo narasta ….






A gdzie tu coś o kulinariach? Podałbyś jakiś przepis na afrodzjak ewentualnie truciznę
Jak to gdzie ?? W domyśle jest mowa o „konsumpcji” (partnera / partnerki)
a jak się zastosujesz do tych paru punktów to żaden afrodyzjak nie będzie potrzebny
Co do trucizny, to jak powiesz partnerce rano : ” kochanie zaczynasz wyglądać jak swoja matka…” , obędzie się wtedy bez tak radykalnych środków i ewentualnych konsekwencji
mądrze gadasz wiesz?! ale kotka co dostałam na walentynki nie oddam, chociaz sierśc gubi jak głupi- a ponoć niezywy, bo maskotkowy
Aga , bój się Boga … Kotka zabiłaś ?? ;P